
Historia znajomości Agnieszki i Krystiana
Agnieszka – 30 lat, architekt zieleni, bezdzietna panna
Krystian – 34 lata, ekonomista, bezdzietny kawaler
Ślub Agnieszki i Krystiana: 26.09.2009
Agnieszka:
Członkostwo w Duecie zafundowałam sobie na swoje 28. urodziny. Taki mój prezent – od siebie dla siebie. Pomyślałam, że to będzie fajna przygoda. Tym bardziej, że w miasteczku, w którym mieszkałam, naprawdę ciężko o nowe znajomości. Wszyscy tutaj są jedną wielką rodziną i każdy każdego zna lub kojarzy z widzenia.
Do oddziału w Katowicach przyjechałam z woj. świętokrzyskiego. Zadeklarowałam od razu, że jestem otwarta na przeprowadzkę, że odległości nie stanowią dla mnie żadnego problemu. Po kilku dniach od mojej wizyty w biurze, otrzymałam pierwszą propozycję. Ucieszyłam się, że tak szybko pojawił się ktoś, kto chciałby mnie poznać. Nie zastanawiając się zbyt długo, zgodziłam się na wymianę kontaktów. Krystian zadzwonił do mnie na drugi dzień. Świetnie nam się rozmawiało, choć na początku troszkę przerażał mnie fakt, że Krystian jest już w bazie Duetu parę miesięcy, a ja jestem nowicjuszką. Pomyślałam, że musi być bardzo wymagającym facetem…
Krystian:
W Duecie znalazłem się w połowie 2007 roku, miałem wtedy 32 lata. Przypadkowo znalazłem stronę internetową biura i z zaciekawieniem przeglądałem oferty. Bardzo się zdziwiłem, że do biura zgłaszają się tak młodzi ludzie. Z podobnymi do moich planami, marzeniami, oczekiwaniami.
Propozycję poznania Agnieszki otrzymałem w ostatnim miesiącu mojego członkostwa. Wszystkie dotychczasowe spotkania były miłe, ale… no właśnie, czegoś brakowało – albo z jednej, albo z drugiej strony. Kiedy dowiedziałem się, że Agnieszka mieszka pod Kielcami, ucieszyłem się. Pomyślałem, że spotkam się z Agnieszką i przy okazji odwiedzę kuzyna w Jędrzejowie. Nasze spotkanie podobało mi się pod każdym względem. Gdy tylko zobaczyłem Agę, wiedziałem, że będę chciał spotkać się z nią jeszcze nie jeden raz. Byłem jednak pewny, że Agnieszka będzie miała ciekawość poznawania kolejnych mężczyzn…
Oboje się myliliśmy. Bo liczy się to, co się czuje tu i teraz. Żadne z nas nie miało potrzeby szukania dalej. A czas spędzany razem tylko utwierdził nas w przekonaniu, że każde z nas znalazło swoją połówkę pomarańczy.
Serdecznie dziękujemy całemu personelowi biura Duet Centrum za to, że pozwoliliście się Państwo nam poznać. Agnieszka i Krystian oraz … dwumiesięczny Maciuś