« powrót
Zmiana uskrzydla - historie z happy endem![]() Iwona – 43 lata, rozwiedziona, syn – 15 lat, lektor językowy Jacek – 50 lat, rozwiedziony, córka – 20 lat i syn 17, logistyk
Poznaliśmy się dwa lata temu – na spacerze w parku. Gdyby nie członkostwo w biurze, nasze życie potoczyłoby się zupełnie inaczej. Nie poznalibyśmy się, bo jakie są szanse na poznanie się dwóch osób mieszkających od siebie 180km.
Udało się nam pokonać odległość, mimo tego, że każdy z nas związany był ze swoim miastem (praca, dzieci, mieszkanie) i jeden drugiego chciał przeciągnąć na swoją stronę. Jednak to Jacek nie mógł oprzeć się kobiecemu urokowi i przeprowadził się do mnie. A tak serio, po prostu mniej ryzykował. A i mieszkanie większe, i okolica ładniejsza. Nawet pracę udało Mu się zmienić na lepszą.
Po dwóch latach wzięliśmy ślub cywilny. Mąż wkupił się w łaski syna – razem chodzą na mecze, łowią ryby i obgadują „męskie sprawy”. Tego bałam się chyba najbardziej – braku akceptacji ze strony syna.
Mimo że jesteśmy oboje po przejściach, udało się nam stworzyć fajną rodzinkę. Choć wcześniej zupełnie w to nie wierzyłam – że ludzie z bagażem doświadczeń, w średnim wieku, mogą jeszcze szczęśliwie zakochać się i zbudować na nowo rodzinę.
Panie z Duetu wiedzą, że nie byłam łatwym Klientem. Stąd podwójna satysfakcja J
Życzę Paniom wielu sukcesów w łączeniu połówek - Iwona
|
« powrót







