« powrót
Zmiana uskrzydla - historie z happy endem![]() Chcielibyśmy opowiedzieć Wam o tym, jak udało nam się poznać za pośrednictwem Duetu, a przy okazji może uda się nam obalić mit związany z poszukiwaniem partnera przez biuro, który w większości z nas budzi zdziwienie i zdumienie. My na szczęście nie mieliśmy momentów zawahania, kiedy natknęliśmy się na Duet. Wiele przemawiało za tym, aby skorzystać z oferty. Grzegorz podszedł do sprawy na luzie, ja znowu z biurem wiązałam duże nadzieje, jak to kobieta. W ciągu tych kilku miesięcy oboje mieliśmy okazję poznać różne osoby, a więc różne były spotkania. Każde inne od poprzedniego, jedne ciekawe, inne mniej. Jak to w życiu. Na pewno nie było spotkań w stylu „kompletna klapa”, bo Duet pracuje dla osób na poziomie, wykształconych kulturalnych, zadbanych. A to, jakie jest samo spotkanie, to już zależy od tych dwóch osób, które siedzą przy jednym stoliku. Z perspektywy czasu cieszę się, że zanim poznałam Marka, miałam okazję spotkać się z innymi facetami. To pomaga w sprecyzowaniu swoich oczekiwań, daje pewien obraz sytuacji. Może gdybym poznała Marka za pierwszym razem, nie dałabym nam szansy, bo miałabym ciekawość, kogo mogłabym jeszcze w Duecie poznać. A że Marek przedstawiony mi był dużo później, nie miałam wątpliwości, że był on tym mężczyzną, z którym chciałabym spróbować. Klaudia (33) i Marek (39) |
« powrót







